Dziecko


Artykuły na temat wychowania dzieci

 

Aktualne motto:
Dzieci nie przychodzą na świat z instrukcją obsługi w rączce [autor nieznany]

 

 

2013-03-18 Kałuski Bogusław
Nauczyciele i mistrzowie

Wszyscy się od kogoś uczą. W szkole od nauczycieli. W pracy od instruktorów.

Proces ten zaczyna się natychmiast po urodzeniu. Rodzice są pierwszymi nauczycielami swoich dzieci. Różne sprawy powodują, że nauczanie dzieci przekazujemy szkole. I tylko nam się wydaje, że szkoła zajmie się także wychowaniem.

Odróżnijmy:
– Nauczanie to przekazywanie i trenowanie kompetencji zawodowych.
- Wychowanie to przekazywanie umiejętności życia.

Jest chyba ewidentne, że szkoła nie może nauczyć żyć. W tej sprawie rola szkoły jest tylko uzupełniająca.

Dzieciom potrzebni są mistrzowie.

Są dwa rodzaje mistrzów.
Jeden rodzaj mistrza to ktoś taki, kto potrafi coś w stopniu znakomitym. Ktoś wykonujący coś wzorowo.
Drugi zaś to mistrz niedoskonały. O tym rodzaju opowiem w przykładzie.

Mała dziewczynka prosi ojca, aby zaśpiewali kolędę. Ojciec piosenkarzem nie jest, a nawet gorzej, bo w rodzinie się mówi, że słoń nadepnął mu na ucho. – I co wtedy zrobić? – Rozwiązanie jest proste. Dzieci tak bardzo się cieszą ze wspólnego śpiewania, że fałszowanie nie jest zauważane (przynajmniej głośno, a jak już to bez złośliwości). A więc rozwiązanie polega na zaakceptowaniu własnej niedoskonałości i śpiewaniu mimo tego. - I to samo tyczy się wielu różnych czynności w naszym życiu, zwłaszcza z dziećmi. Trzeba je podejmować, wykonywać jak się potrafi i zachowywać pogodę ducha. To jest taki rodzaj „mistrzostwa” w życiu, gdy nie jest się perfekcjonistą. A że nikt nie jest doskonały, to jest tu pole do popisu dla wszystkich. – Dzięki temu dzieci uczą się normalnie żyć mimo realnych trudności; uczą się optymizmu.

W naszym ludzkim stanie trzeba bowiem próbować nawet drogi błędów, żeby coś zrozumieć czy pomóc. Lepiej robic nowe błędy, niż powtarzać stare. Lepiej bowiem jest coś zrozumieć, niż nic nie robić i nic nie zrozumieć.

Co można robić z dziećmi: śpiewać, czytać, rysować, malować, robić teatrzyk, bawić się w dom, sklep, robić wyprawy po świecie używając zwierzątek i lalek, wychodzić na plac zabaw, jeździć rowerem, chodzić do parku i oglądać kaczki. -  Bardzo często chodzi o to, by jak najmniej robić, a raczej towarzyszyć, pozwalając dziecku odgrywać rolę główną (bez przymuszania do tej roli).

Co można robić dla dzieci: naprawiać zabawki, robić zabawki (dzieci na początku chcą pomagać, ale zwykle trwa to dla nich zbyt długo, więc trzeba to robić samemu). Jakie zabawki? Mamy mogą coś uszyć lub zrobić na drutach, tatusiowie mogą zrobić proste mebelki, chuśtawkę dla lalek, prawdziwą huśtawkę dla dziecka. - Nie wymagają one wielu narzędzi.

Dzieci potrzebują nie tylko mistrzów, by mogły zobaczyć, że nie o perfekcje w życiu chodzi. A na pewno nie w każdej dziedzinie. - Nie powinno tak być, że dzieci nie chcą czegoś robić dlatego, że nie potrafia tego zrobić "dobrze". - Bo wciąż można czerpać radość z czynności, w których daleko nam do perfekcji.

na górę  

 
®2005 Bogusław Kałuski · wykonanie strony: www.enedue.com