Od początki znanej nam historii, na całej Ziemi, pomijając małe terytoria lub pojedyncze wyjątki, aż do XIX wieku rządzili wodzowie, książęta, królowie i cesarze. Spójrzmy zwłaszcza na na Eurazję. Takie były rządy także w koloniach i innych terytorach zależnych.
1776 powstały USA, bez królów. Pierwsze wielkie państwo bez królów. Najpierw to było państwo ludzi o mentalności Europejczyków. Formowanie trwało długo. Może dopiero 100 lat później można mówić o Amerykanach.
W XX wieku władza monarsza w Europie przeszła w ręce parlamentów. Stopień demokracji różny. Stopień wynaturzeń różny.
Drugim pniem władzy była i jest grupa producentow i finansistów.
We wszystkich dużych państwach, a zwłaszcza w imperiach, w ich granicach mieszkały róźne narody, zależnie od tego, kto kogo podbił. W ramach państw czy imperium często jakaś narodowość była preferowana i w zamian za jakieś korzyści, administrowała dyskryminowaną resztą.
Najpierw ludzie pracowali na roli, w rzemiośle oraz służyli w wojsku. Do tego byli potrzebni więc mimo iż byli uciskani, to nie byli eksterminowani. Z czasem powstawały tzw. nowoczesne gałęzie gospodarki.
Ale są 2 wyjątki: w XX wieku władzę w Chinach i Rosji przejęły nie parlamenty, lecz grupy sowietów. Trwało to różnie, ale te grupy rozbudowały swą władzę polityczną do postaci totalnych reżimów oraz przejęły pełną kontrolę także nad wszystkimi gałęziami gospodarki. - Władza sowietów jest bardziej skonsolidowana niż władza w pozostałych państwach świata.
Wszystkie centra władzy prowadzą jakieś wojny między sobą. Bezpośrednio lub pośrednio.
Sowieci, oprócz wojen zewnętrznych, prowadzą nieustającą wojnę wewnętrzną z ludnością własnych państw oraz państw zależnych.
O ile Zachód i USA zabijają za granicą, to sowieci Rosji (wcześniej ZSRR) oraz sowieci ChRL masowo zabijali także własną ludność. W granicach ChRL zabito w różny sposób 70-100 mln własnej ludności. Na terenie Rosji i ZSRR od czasu rewolucji zabito 40-60 mln własnej ludności.
Porównanie dotychczasowych rządów jakichkolwiek władców i grup pokazuje, że nieporównywalnie najwięcej ludzi zabito wewnątrz granic państw typu sowieckiego. A nawet nigdzie na świecie nie zginęło tylu ludzi w wojnach zewnętrznych jakiegoś jednego innego państwa czy imperium.
Władze Zachodu i USA można określić jako splot partii, związków zawodowych, grup interesów i finansjery. Władzę drugiego bieguna świata należy określić jako władzę grupy sowieckiej. Kooperacja grup sowietów rosyjskich i chińskich jest tylko okazjonalna, w skali dziesiątków lat one konkurują z sobą.
Ludność Zachodu i USA może być wykorzystywana do zbyt mało opłacanej pracy, ale ta ludność jest potrzebna jako pracownicy i konsumenci. W aktualnych ramach tzw. demokracji partyjnych, ludność posiada jakiś zakres wolności osobistej. Zachód i USA mogą być krytykowane za system władzy subtelnej, ale są jedynym miejscem na świecie, gdzie współcześnie istnieją ośrodki innowacyjne, dokonujące epokowych wynalazków.
Natomiast nie ma wynalazków w państwach sowieckich. I nie ma tam ani usług ani towarów wysokiej jakości na rynkach wewnętrznych, a zwłaszcza wykoncypowanych dla ludności własnej. Wyjątki tam biorą się stąd, że są że inspirowane lub zamawiane przez Zachód i USA. Jedyne towary częściowo wysokiej jakości w państwach sowieckich to bronie.
Ludność współczesnych 2 sowieckich imperiów, tj. ChRL oraz ZSRR (Rosja jest następcą, aparat rzadzący Rosją jest ZSRR-owski) ma zakres wolności nieporównywalnie mniejszy od reszty świata. Czasem margines wolności jest tworzony tylko w tym celu, aby wolne duchy się tam ujawniły, bo wtedy łatwiej ich zniewolić lub eksterminować.
Krytyka państw zachodnich i USA bywa rzeczowa, ale skala zła w państwach sowieckich jest tak ogromna, że zło Zachodu, nawet jeżeli jest dokuczliwe dla miejscowej ludności, jest nieporównywalnie mniejsze. Różnica jest taka, jak między krzyczeniem na kogoś, a biciem kogoś wielką pałą.
Standardowa ludność Zachodu i USA podświadomie unika wiedzy o imperiach sowieckich, aby nie musieć mieć zdania i na jego podstawie angażować się po moralnie właściwej stronie. Wygodniej jest kupować tanie towary z ChRL lub paliwa z Rosji, niż osobiście i świadomie podejmować wyzwania historii.